Radar

Trendy i sygnały zmian, które warto znać, raporty trendowe

Dragonfly Perspective

Comments Box SVG iconsUsed for the like, share, comment, and reaction icons
23 hours ago
Dragonfly perspective

Dzisiaj i jutro Innodairy. Trendy w branży mleczarskiej. Jest super🙂 ... Zobacz więcejZobacz mniej

Dzisiaj i jutro Innodairy. Trendy w branży mleczarskiej. Jest super🙂

JAK WYGLĄDA DZIEŃ STATYSTYCZNEGO CZŁOWIEKA? Zastanawialiście się, jak spędzacie dzień? Jakie działania podejmujecie? Ile czasu wam to zajmuje? Już nie musicie, naukowcy zrobili to za was 😁

Naukowcy z Uniwersytetu McGill badali, jak wygląda przeciętny dzień człowieka. Ustalili, że:

- śpimy lub odpoczywamy średnio 9 godzin

- czytamy, oglądamy, socjalizujemy się przez ok. 4,6 godziny

- posiłki przygotowujemy przez 2,5 godziny

- pielęgnacja zajmuje nam 1,1 godziny

- sprzątanie ok 0,8 godziny

- pracujemy ok. 2,6 godziny

Pytanie, po co robić tego rodzaju badania? Jeśli uznamy, że czas jest współczesną walutą, sprawa wydaje się jasna 😉
... Zobacz więcejZobacz mniej

JAK WYGLĄDA DZIEŃ STATYSTYCZNEGO CZŁOWIEKA? Zastanawialiście się, jak spędzacie dzień? Jakie działania podejmujecie? Ile czasu wam to zajmuje? Już nie musicie, naukowcy zrobili to za was 😁

Naukowcy z Uniwersytetu McGill badali, jak wygląda przeciętny dzień człowieka. Ustalili, że:

- śpimy lub odpoczywamy średnio 9 godzin

- czytamy, oglądamy, socjalizujemy się przez ok. 4,6 godziny

- posiłki przygotowujemy przez 2,5 godziny

- pielęgnacja zajmuje nam 1,1 godziny

- sprzątanie ok 0,8 godziny

- pracujemy ok. 2,6 godziny

Pytanie, po co robić tego rodzaju badania? Jeśli uznamy, że czas jest współczesną walutą, sprawa wydaje się jasna 😉

SZTRUCZNA INTELIGENCJA ZAGROŻENIEM. Sztuczna inteligencja nie ma ostatnio dobrej prasy. Oskarżenia wobec jej twórców, list pracowników trzech wiodących firm zajmujących się sztuczną inteligencją (list dotyczy ukrywania przez te firmy negatywnych konsekwencji związanych z AI), a ostatnio badania opinii publicznej w USA, pokazują, że radykalnie spada optymizm związany ze sztuczną inteligencją.

Wyniki badań opublikowanych przez Instytut Polityki Sztucznej Inteligencji (AIPI) w USA ujawniają obawy społeczeństwa amerykańskiego. Według nich:

- 83% Amerykanów uważa, że sztuczna inteligencja może przypadkowo spowodować katastrofalne wydarzenie

- 62% obawia się sztucznej inteligencji

- 82% woli spowolnić rozwój sztucznej inteligencji

- 54% wierzy, że za pięć lat AI dorówna ludzkim umiejętnościom

- 82% nie ufa dyrektorom firm technologicznych zajmującym się AI

Instytut zwraca też uwagę, że szybkość implementacji sztucznej inteligencji rodzi uzasadnione obawy przed możliwymi negatywnymi konsekwencjami jej rozwoju.

A skoro tak wiele osób zaczyna o tym mówić, coś jest na rzeczy.
... Zobacz więcejZobacz mniej

SZTRUCZNA INTELIGENCJA ZAGROŻENIEM. Sztuczna inteligencja nie ma ostatnio dobrej prasy. Oskarżenia wobec jej twórców, list pracowników trzech wiodących firm zajmujących się sztuczną inteligencją (list dotyczy ukrywania przez te firmy negatywnych konsekwencji związanych z AI), a ostatnio badania opinii publicznej w USA, pokazują, że radykalnie spada optymizm związany ze sztuczną inteligencją.

Wyniki badań opublikowanych przez Instytut Polityki Sztucznej Inteligencji (AIPI) w USA ujawniają obawy społeczeństwa amerykańskiego. Według nich:

- 83% Amerykanów uważa, że sztuczna inteligencja może przypadkowo spowodować katastrofalne wydarzenie

- 62% obawia się sztucznej inteligencji

- 82% woli spowolnić rozwój sztucznej inteligencji

- 54% wierzy, że za pięć lat AI dorówna ludzkim umiejętnościom

- 82% nie ufa dyrektorom firm technologicznych zajmującym się AI

Instytut zwraca też uwagę, że szybkość implementacji sztucznej inteligencji rodzi uzasadnione obawy przed możliwymi negatywnymi konsekwencjami jej rozwoju. 

A skoro tak wiele osób zaczyna o tym mówić, coś jest na rzeczy.

FARMFLUENCER. Jak uczyć o zaletach zrównoważonego rolnictwa? Można wykorzystać mechanizm FARMFLUENCERSTWA.

Jak pisze magazyn REASONTO BE CHEERFULL, w Wietnamie wykorzystuje się autorytet niektórych rolników do edukowania w zakresie ekologicznych metod upraw.

Związek Rolników Wietnamu stworzył program szkolenia trenerów, w których bierze udział 20 rolników. Ich zadaniem jest przezwyciężenie obaw producentów rolnych przed zrównoważoną produkcją ryżu. Oferują oni szkolenia w zakresie bardziej ekologicznego zarządzania odpadami porolniczymi czy stosowania alternatywnych nawozów.

Program polega na tworzeniu pól demonstracyjnych, które służą porównywaniu tradycyjnego modelu produkcji ryżu z jego zrównoważoną alternatywą.

Jak można przeczytać w artykule, program przynosi bardzo pozytywne skutki (90% rolników ograniczyło spalanie odpadów porolniczych, a niemal połowa zmniejszyła zakres stosowania nawozów sztucznych).

Można? Można.
... Zobacz więcejZobacz mniej

FARMFLUENCER. Jak uczyć o zaletach zrównoważonego rolnictwa? Można wykorzystać mechanizm FARMFLUENCERSTWA. 

Jak pisze magazyn REASONTO BE CHEERFULL,  w Wietnamie wykorzystuje się autorytet niektórych rolników do edukowania w zakresie ekologicznych metod upraw.

Związek Rolników Wietnamu stworzył program szkolenia trenerów, w których bierze udział 20 rolników. Ich zadaniem jest przezwyciężenie obaw producentów rolnych przed zrównoważoną produkcją ryżu. Oferują oni szkolenia w zakresie bardziej ekologicznego zarządzania odpadami porolniczymi czy stosowania alternatywnych nawozów.

Program polega na tworzeniu pól demonstracyjnych, które służą porównywaniu tradycyjnego modelu produkcji ryżu z jego zrównoważoną alternatywą. 

Jak można przeczytać w artykule, program przynosi bardzo pozytywne skutki (90% rolników ograniczyło spalanie odpadów porolniczych, a niemal połowa zmniejszyła zakres stosowania nawozów sztucznych).

Można? Można.

... Zobacz więcejZobacz mniej

NOWY KONSUMENT? Jakiś czas temu przygotowałem zestawienie trendów dla jednej ze znanych sieci handlowych. Była to raczej "stonowana" lista trendów, bez fajerwerków i epatowania technologią (co pokazuje, że praca z trendami nie zawsze musi być kojarzona z gonitwą za nowościami).

W przygotowanym zestawieniu znalazł się trend VALUE SHOPPING. Opisuje on zjawisko, w którym klienci nie koncentrują się wyłącznie na samych produktach, ale również na dodatkowych wartościach, które się z nim wiążą.

Jedną z manifestacji tego trendu jest poszukiwanie przez klientów produktów, które charakteryzują się najlepszym stosunkiem ceny do jakości. W tym znaczeniu, wartość produktu nie oznacza jedynie niskiej ceny, ale raczej optymalne połączenie ceny, jakości, trwałości, użyteczności i ogólnej satysfakcji z zakupu.

Trend ten charakteryzuje się ponadto:

- zwiększoną świadomością zakupową,

- skoncentrowaniem na rekomendacjach i recenzjach,

- poszukiwaniem promocji i okazji,

- wykorzystywaniem narzędzi cyfrowych.

Moja intuicja mnie nie zawiodła. Magazyn THE CONVERSATION opisuje zjawisko NOWEGO KONSUMENTA, którego można również określić mianem KLIENTA POSTINFLACYJNEGO. Jak pisze autor artykułu:

"Nowego konsumenta cechuje świadomość wartości , cyfrowa mądrość i przedkładanie doświadczeń nad dobra materialne. Pomimo niedawnej stabilizacji cen konsumenckich, nowy konsument zachował nawyki ukształtowane w okresie niepewności gospodarczej, stale poszukując okazji i rabatów".

Dodatkowo charakteryzuje się on skłonnością do oszczędzania, korzysta z platform cyfrowych, na których szuka recenzji i rekomendacji, a także woli robić zakupy w sklepie stacjonarnym. Konsument postinflacyjny stawia również na interakcje i doświadczenia zakupowe.

W artykule można również przeczytać, że nie jest to chwilowa tendencja, ale zjawisko, które ma szanse zadomowić się na dłużej:

"To zjawisko „nowego konsumenta” wydaje się być czymś więcej niż tylko chwilową reakcją na trudności gospodarcze. Od tego czasu przekształciło się to w bardziej trwałą zmianę zachowań, odzwierciedlającą szerszą transformację nawyków i preferencji konsumentów".

Oby autor artykułu miał rację.
... Zobacz więcejZobacz mniej

NOWY KONSUMENT? Jakiś czas temu przygotowałem zestawienie trendów dla jednej ze znanych sieci handlowych. Była to raczej stonowana lista trendów, bez fajerwerków i epatowania technologią (co pokazuje, że praca z trendami nie zawsze musi być kojarzona z gonitwą za nowościami).

W przygotowanym zestawieniu znalazł się trend VALUE SHOPPING. Opisuje on zjawisko, w którym klienci nie koncentrują się wyłącznie na samych produktach, ale również na dodatkowych wartościach, które się z nim wiążą. 

Jedną z manifestacji tego trendu jest poszukiwanie przez klientów produktów, które charakteryzują się najlepszym stosunkiem ceny do jakości. W tym znaczeniu, wartość produktu nie oznacza jedynie niskiej ceny, ale raczej optymalne połączenie ceny, jakości, trwałości, użyteczności i ogólnej satysfakcji z zakupu. 

Trend ten charakteryzuje się ponadto:

- zwiększoną świadomością zakupową,

- skoncentrowaniem na rekomendacjach i recenzjach,

- poszukiwaniem promocji i okazji,

- wykorzystywaniem narzędzi cyfrowych.

Moja intuicja mnie nie zawiodła. Magazyn THE CONVERSATION opisuje zjawisko NOWEGO KONSUMENTA, którego można również określić mianem KLIENTA POSTINFLACYJNEGO.  Jak pisze autor artykułu:

Nowego konsumenta cechuje świadomość wartości , cyfrowa mądrość i przedkładanie doświadczeń nad dobra materialne. Pomimo niedawnej stabilizacji cen konsumenckich, nowy konsument zachował nawyki ukształtowane w okresie niepewności gospodarczej, stale poszukując okazji i rabatów.

Dodatkowo charakteryzuje się on skłonnością do oszczędzania, korzysta z platform cyfrowych, na których szuka recenzji i rekomendacji, a także woli robić zakupy w sklepie stacjonarnym. Konsument postinflacyjny stawia również na interakcje i doświadczenia zakupowe. 

W artykule można również przeczytać, że nie jest to chwilowa tendencja, ale zjawisko, które ma szanse zadomowić się na dłużej:

To zjawisko „nowego konsumenta” wydaje się być czymś więcej niż tylko chwilową reakcją na trudności gospodarcze. Od tego czasu przekształciło się to w bardziej trwałą zmianę zachowań, odzwierciedlającą szerszą transformację nawyków i preferencji konsumentów.

Oby autor artykułu miał rację.

UCZELNIE START-UPOWE. Portal UNIVERSITY WORLD NEWS napisał o nowym typie instytucji edukacyjnych START-UP UNIVERSITIES. W opublikowanym artykule można przeczytać, że instytucje tego rodzaju powstały jako alternatywa dla kosztownej edukacji, na którą nie stać wielu młodych ludzi na świecie.

Co można powiedzieć o tym nowym modelu edukacji?

"Start-up universities" to nowy rodzaj instytucji edukacyjnych, które powstają z myślą o innowacji, elastyczności i zorientowaniu na rynek pracy. W odróżnieniu od tradycyjnych uniwersytetów, które często mają wieloletnie tradycje i skomplikowane struktury organizacyjne, start-up universities stawiają na nowoczesne podejście do kształcenia, często w oparciu o nowe technologie i dynamiczne metody nauczania.

Przykłady takich uniwersytetów jest sporo. Autorzy publikacji wymieniają m. in. Minerva University, Yale-NUS i NYU Abu Dhabi, Uniwersytet Ashoka, Ashesi University czy Fulbright University. Tego rodzaju uczelni powstaje coraz więcej.

Uczelnie start-upowe rezygnują z wyścigów rankingowych i ograniczają koszty kształcenia studentów. Stają się pionierami nowych modeli edukacyjnych, stawiając na edukację sieciową (rozproszoną), eksperymentując z nowymi modelami zatrudnienia i programami nauczania.

Według autorów artykułu, uczelnie start-upowe wyciągają wnioski z ograniczeń i słabości tradycyjnej edukacji, przekształcając się adaptacyjne w instytucje edukacyjne, których istotą jest tworzenie kultury innowacji, eksperymentowania i dostosowania.

A co na to tradycyjne uczelnie? Świętują jubileusze, namyślają się nad rolą uniwersytetów we współczesnym świecie, rozmawiają nad kształtem Polskiej Komisji Akredytacyjnej i deliberują o "kolejnych przepisach i rozwiązaniach" (lista spraw i priorytetów pochodzi ze strony naszej lokalnej uczelni). Czyli robią to, co wychodzi im najlepiej - zajmują się sobą (i są z siebie niezwykle zadowolone).
... Zobacz więcejZobacz mniej

UCZELNIE START-UPOWE. Portal UNIVERSITY WORLD NEWS napisał o nowym typie instytucji edukacyjnych START-UP UNIVERSITIES. W opublikowanym artykule można przeczytać, że instytucje tego rodzaju powstały jako alternatywa dla kosztownej edukacji, na którą nie stać wielu młodych ludzi na świecie.

Co można powiedzieć o tym nowym modelu edukacji? 

Start-up universities to nowy rodzaj instytucji edukacyjnych, które powstają z myślą o innowacji, elastyczności i zorientowaniu na rynek pracy. W odróżnieniu od tradycyjnych uniwersytetów, które często mają wieloletnie tradycje i skomplikowane struktury organizacyjne, start-up universities stawiają na nowoczesne podejście do kształcenia, często w oparciu o nowe technologie i dynamiczne metody nauczania.

Przykłady takich uniwersytetów jest sporo. Autorzy publikacji wymieniają m. in. Minerva University, Yale-NUS i NYU Abu Dhabi, Uniwersytet Ashoka, Ashesi University czy Fulbright University. Tego rodzaju uczelni powstaje coraz więcej.

Uczelnie start-upowe rezygnują z wyścigów rankingowych i ograniczają koszty kształcenia studentów. Stają się pionierami nowych modeli edukacyjnych, stawiając na edukację sieciową (rozproszoną), eksperymentując z nowymi modelami zatrudnienia i programami nauczania.

Według autorów artykułu, uczelnie start-upowe wyciągają wnioski z ograniczeń i słabości tradycyjnej edukacji, przekształcając się adaptacyjne w instytucje edukacyjne, których istotą jest tworzenie kultury innowacji, eksperymentowania i dostosowania.

A co na to tradycyjne uczelnie? Świętują jubileusze, namyślają się nad rolą uniwersytetów we współczesnym świecie, rozmawiają nad kształtem Polskiej Komisji Akredytacyjnej i deliberują o kolejnych przepisach i rozwiązaniach (lista spraw i priorytetów pochodzi ze strony naszej lokalnej uczelni). Czyli robią to, co wychodzi im najlepiej - zajmują się sobą (i są z siebie niezwykle zadowolone).

WODA W MIASTACH. Mamy nowego prezydenta i nowych radnych. A ja zastanawiam się, jakie będą ich pierwsze decyzje.

A zastanawiam się w perspektywie dość gwałtownych opadów i widocznego marnotrawstwa wody deszczowej (rozumiem, że darmowa komunikacja i zajęcia sportowe dla młodzieży oraz centra aktywności seniorów są ważne, ale fajnie byłoby posłuchać o czymś mniej doraźnym).

Pada dość intensywnie i pewnie się to nie zmieni. Miasta będą doświadczać gwałtownych incydentów klimatycznych. Pytanie, czy będą potrafiły sobie z nimi poradzić?

Wiele mówi się o miastach odpornych, które potrafią absorbować, odbudowywać się i przygotowywać na przyszłe wstrząsy. Wydaje się, że to jedna z rozsądniejszych wizji miast przyszłości (smart cities nieco ostatnio przebrzmiały, jako metropolie energochłonne i mało funkcjonalne z perspektywy współczesnych wyzwań).

Jednym ze sposobów zapewnienia odporności miastom jest właśnie umiejętność zagospodarowania wody pochodzącej z odpadów. Może więc warto już dzisiaj zacząć myśleć o tym, jak efektywnie wykorzystać ten zasób?

A sposobów jest sporo:

- Zbiorniki na deszczówkę (rury spustowe): Najczęściej stosowane w budynkach mieszkalnych i komercyjnych. Deszczówka jest zbierana z dachów i kierowana do specjalnych zbiorników za pomocą rynien i rur spustowych. Może być wykorzystywana do podlewania ogrodów, spłukiwania toalet czy prania.

- Zielone dachy i ogrody wertykalne: Dachy pokryte roślinnością, które nie tylko absorbują wodę deszczową, ale również ją filtrują i spowalniają jej odpływ do systemów kanalizacyjnych. Zielone dachy pomagają w redukcji miejskiego efektu wyspy ciepła i poprawiają jakość powietrza. Podobnie jest z ogrodami wertykalnymi, które potrafią przechwytywać wodę deszczową.

- Podziemne zbiorniki na deszczówkę: Instalowane pod ziemią, często stosowane w nowych budynkach i osiedlach. Pozwalają na przechowywanie większych ilości wody bez zajmowania przestrzeni na powierzchni.

- Suche studnie: Systemy, które pozwalają wodzie deszczowej infiltrację do gruntu, pomagając w jej naturalnym oczyszczeniu i uzupełnieniu wód gruntowych.

- Nawierzchnie przepuszczalne: Nawierzchnie wykonane z materiałów przepuszczalnych, które pozwalają wodzie deszczowej wsiąkać w grunt zamiast spływać do systemów kanalizacyjnych.

- Systemy retencyjne: Obejmuje to budowę specjalnych zbiorników retencyjnych lub bioretencji, które przechowują nadmiar wody deszczowej i stopniowo ją uwalniają do systemów kanalizacyjnych lub bezpośrednio do gruntu.

- Ogrody deszczowe: Specjalnie zaprojektowane ogrody, które zbierają i filtrują wodę deszczową. Są one zwykle sadzone roślinami o wysokiej tolerancji na wilgoć i pomagają w redukcji odpływu powierzchniowego.

Korzyści z tego rodzaju rozwiązań są ogromne. Ciekawe, czy zarządzający naszm miastem będą potrafili je dostrzec?
... Zobacz więcejZobacz mniej

WODA W MIASTACH. Mamy nowego prezydenta i nowych radnych. A ja zastanawiam się, jakie będą ich pierwsze decyzje.

A zastanawiam się w perspektywie dość gwałtownych opadów i widocznego marnotrawstwa wody deszczowej (rozumiem, że darmowa komunikacja i zajęcia sportowe dla młodzieży oraz centra aktywności seniorów są ważne, ale fajnie byłoby posłuchać o czymś mniej doraźnym).

Pada dość intensywnie i pewnie się to nie zmieni. Miasta będą doświadczać gwałtownych incydentów klimatycznych. Pytanie, czy będą potrafiły sobie z nimi poradzić?

Wiele mówi się o miastach odpornych, które potrafią absorbować, odbudowywać się i przygotowywać na przyszłe wstrząsy. Wydaje się, że to jedna z rozsądniejszych wizji miast przyszłości (smart cities nieco ostatnio przebrzmiały, jako metropolie energochłonne i mało funkcjonalne z perspektywy współczesnych wyzwań).

Jednym ze sposobów zapewnienia odporności miastom jest właśnie umiejętność zagospodarowania wody pochodzącej z odpadów. Może więc warto już dzisiaj zacząć myśleć o tym, jak efektywnie wykorzystać ten zasób?

A sposobów jest sporo:

- Zbiorniki na deszczówkę (rury spustowe): Najczęściej stosowane w budynkach mieszkalnych i komercyjnych. Deszczówka jest zbierana z dachów i kierowana do specjalnych zbiorników za pomocą rynien i rur spustowych. Może być wykorzystywana do podlewania ogrodów, spłukiwania toalet czy prania.

- Zielone dachy i ogrody wertykalne: Dachy pokryte roślinnością, które nie tylko absorbują wodę deszczową, ale również ją filtrują i spowalniają jej odpływ do systemów kanalizacyjnych. Zielone dachy pomagają w redukcji miejskiego efektu wyspy ciepła i poprawiają jakość powietrza. Podobnie jest z ogrodami wertykalnymi, które potrafią przechwytywać wodę deszczową.

- Podziemne zbiorniki na deszczówkę: Instalowane pod ziemią, często stosowane w nowych budynkach i osiedlach. Pozwalają na przechowywanie większych ilości wody bez zajmowania przestrzeni na powierzchni.

- Suche studnie: Systemy, które pozwalają wodzie deszczowej infiltrację do gruntu, pomagając w jej naturalnym oczyszczeniu i uzupełnieniu wód gruntowych.

- Nawierzchnie przepuszczalne: Nawierzchnie wykonane z materiałów przepuszczalnych, które pozwalają wodzie deszczowej wsiąkać w grunt zamiast spływać do systemów kanalizacyjnych.

- Systemy retencyjne: Obejmuje to budowę specjalnych zbiorników retencyjnych lub bioretencji, które przechowują nadmiar wody deszczowej i stopniowo ją uwalniają do systemów kanalizacyjnych lub bezpośrednio do gruntu.

- Ogrody deszczowe: Specjalnie zaprojektowane ogrody, które zbierają i filtrują wodę deszczową. Są one zwykle sadzone roślinami o wysokiej tolerancji na wilgoć i pomagają w redukcji odpływu powierzchniowego.

Korzyści z tego rodzaju rozwiązań są ogromne. Ciekawe, czy zarządzający naszm miastem będą potrafili je dostrzec?

... Zobacz więcejZobacz mniej

Więcej

 

"

Wypełnij formularz

Prywatność

15 + 15 =